błędne koło

Panie Boże, nic nie poradzę na to, że jestem niższa stanem od połowy ludzkości. Mam serce, które ciągle płacze i psychikę, która ciągle się łamie. Nie mam wiary w siebie, nie widzę dla siebie dobrej ścieżki. Ja wiem co dobre jest dla innych. Moje ego i egoizm wpuszczają mnie w róg rozpaczy, melancholii, obłędu. Widzę wszystko dookoła, tylko nie siebie.
A dusza płacze.
Powinnam się cieszyć, że mam ręce i nogi.
Rozpaczam, że muszę